Dzisiaj:
Poniedziałek, 22 lipca 2019 roku
Wawrzyńca, Marii Magdaleny, Pankracgo

Połączyli historię z rekordem Polski!

6 września 2015 | Brak komentarzy

Ustanowiono rekord Polski na przedpolach powstającego grodu w Oleśnicy! Dzięki inicjatorowi imprezy, Wojciechowi Maniakowi i Pocztowi Bagiennych z Wieżycy nie tylko udało się ukręcić w gminie Olesno najdłuższy sznurek w Polsce, ale również połączyć to z pasjonującą, żywą lekcją historii.

Dodatkowym atutem całego przedsięwzięcia jest wyjątkowa promocja gminy i powiatu – nie każdy bowiem może się poszczycić obwieszczeniem, które stanie wkrótce na włościach Bagiennych – „tu ustanowiono rekord Polski!”. Ale również nie każdemu uda się wybudować od podstaw 17 – metrową Wieżycę o charakterze mieszkalno – obronnym, przy tak wiernym oddaniu realiów epoki.

Podobnie jak kilka tygodni temu, podczas wielkiego turnieju rycerskiego z udziałem drużyn z całej Polski, i teraz impreza wzbudzała duże zainteresowanie mieszkańców regionu, zwłaszcza tych najmłodszych, którzy chętnie przyłączyli się do wyplatania  sznura, poznając przy tym historię średniowiecza. Dopisali również, zaprzyjaźnieni z Pocztem Bagiennych z Wieżycy, rekonstruktorzy historyczni – na przedpolach powstającego grodu pojawiło się kilkadziesiąt osób w strojach historycznych. Tym razem przybył również – jak najbardziej współczesny – sędzia Robert Rojek z Biura Rekordów.

Niezawodny Grododzierżca „zamówił” na tę okazję ładną pogodę, by uczestnikom imprezy nic nie przeszkodziło w ustanawianiu rekordu i uczestnictwie w warsztatach historycznych.

Impreza mogła się odbyć m.in. dzięki pozyskaniu dofinansowania w ramach Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich „Małopolska Lokalnie”. Dofinansowanie pozwoliło przeprowadzić historyczne warsztaty powroźnicze, powiązane z ustanowieniem oficjalnego rekordu Polski. Na gości, zwłaszcza młodych (gdyż to oni byli głównymi adresatami programu i to o ich edukację historyczną połączoną z wyśmienitą zabawą, zadbał Poczet Bagiennych z Wieżycy) czekały liczne atrakcje.

Obok kramu z wyrobami powroźniczymi można było zobaczyć mennicę z wybijanymi ręcznie monetami.

Poczet Bagiennych z Wieżycy, Warsztaty Powroźnicze z Wieliczki i Muzeum Okręgowe w Tarnowie wspólnymi siłami udzielali zainteresowanym odpowiedzi, skąd wziął się sznurek i skąd brały się monety w czasach, gdy sznura nie kupowano w supermarkecie, a pieniędzy nie drukowały maszyny. W czasach, gdy kwitło rękodzieło.

Uczniowie, którzy mimo weekendu licznie dopisali (chętnych do udziału w programie nie brakowało) mogli dowiedzieć się nie tylko jak powstaje sznurek, ale i jak w dawnych czasach ręcznie bito monety. Dzięki temu każda z nich była niepowtarzalna; nie było praktycznie dwóch identycznych egzemplarzy, bywały nierówne, a niekiedy nie udało się nawet uniknąć błędów.

Mennicę zaprezentowało Muzeum Okręgowe w Tarnowie. Podczas prezentacji ręcznie wybijano monety. Dlaczego „wybijano”? Ponieważ, by powstała w dawnych czasach moneta, w blachach wycinano krążki, na które kładło się stempel z grawerunkiem i uderzało młotem. I tak właśnie zostało to zaprezentowane zafascynowanym historią uczniom, do których rąk mogły trafić jeszcze ciepłe monety. Ciepłe dosłownie, gdyż zgniecione kryształy metalu wytwarzają ciepło, o czym można się było przekonać podczas warsztatów historycznych. Była również możliwość zakupu, za symboliczną cenę, pojedynczych monet, lub całego zestawu.

Bito: denar krakowski królowej Jadwigi, denar Bolesława Chrobrego, dukat węgierski Macieja Korwina, półskojec krzyżacki, grosz litewski Zygmunta Augusta oraz grosz krakowski Kazimierza Wielkiego. Kiedyś monety takie były oficjalnym środkiem płatniczym. Dodatkowo, czego można się było dowiedzieć podczas warsztatów (a o czym mało, kto teraz wie) monetę (wykonaną przecież często z cennych kruszców) ucinano, jeżeli towar, który chciało się zakupić był tańszy, niż jej równowartość. Stąd w wykopaliskach archeologicznych znajdowano niepełne monety.

Ale punktem centralnym imprezy były tym razem historyczne warsztaty powroźnicze. Nie zabrakło, więc pokazu maszyn, narzędzi i materiałów powroźniczych oraz kramu z wyrobami powroźniczymi. W tajniki powstawania sznura wprowadził zgromadzonych Marek Skubisz z Warsztatów Powroźniczych z Wieliczki.

Jak na warsztaty historyczne przystało, uczniowie przybyli pod Wieżycę mieli okazję kręcić sznur na maszynie wzorowanej na rozwiązaniach średniowiecznych. Takie maszyny w całości nie dotrwały do naszych czasów, ale zachowały się świadectwa ich elementów w znakach i herbach powroźniczych, dzięki czemu można było odtworzyć przeszłość dla współczesnych. Bo w gruncie rzeczy o to tu chodzi – zrekonstruować i przybliżyć średniowiecze współczesnym, zwłaszcza dzieciom i młodzieży.

I tym razem – podobnie jak podczas poprzedniej imprezy pod Wieżycą – niemal wszystko było rodem ze średniowiecza, a konkretnie – z XIII w. Od strojów, przez  potrawy przyrządzane na ruszcie zrekonstruowanym na podstawie wykopalisk archeologicznych, aż po maszynę do kręcenia sznura, którą rozłożono – bagatela – na ponad 150 metrach włości Bagiennych. Nie zabrakło uczniów chętnych do jej obsługi, a każdorazowo sznur kręciły dwie osoby.

W średniowieczu takie maszyny (obsługiwane przez jedną lub dwie osoby) były powszechnie używane np. w kopalniach w Bochni, czy w Wieliczce; pracowały również na Wybrzeżu. Choć, jak przyznał Marek Skubisz, tak długiego sznura, jak ten powstający pod Wieżycą, jeszcze w Warsztatach nie kręcono. Te z kopalni w Wieliczce, odpowiednio grubsze, miały nawet 550 m. długości. Ten pod Wieżycą, powstający pod patronatem Pocztu Bagiennych, miał początkowo 154 m., a finalnie, po ukręceniu, 117,80 m., ale i tak ustanowiono rekord Polski, gdyż wcześniej, przed Pocztem Bagiennych z Wieżycy, nikt w Polsce tego nie dokonał w takiej kategorii. Chodziło bowiem o najdłuższy sznur powstały przy użyciu maszyny wzorowanej na tych ze średniowiecza, i przy zachowaniu takiej techniki.

Rekord potwierdził sędzia Robert Rojek, nie kryjąc podziwu nad samą inicjatywą, pomysłodawcami i młodzieżą, która mimo weekendu licznie przybyła na tę żywą lekcję historii i dzielnie przystąpiła do kręcenia sznura, dowiadując się przy okazji, jak to ongiś bywało.

A sznury kręcono z rozmaitych materiałów; aż trudno uwierzyć, że z niektórych z nich może powstać mocny powróz. Kręcono więc sznury lipowe, z juty, konopi, włosia i wełny koziej, końskiego włosia, a nawet… włókien pokrzywy. Przykłady takich sznurów można było obejrzeć i dotknąć przy kramie powroźniczym. Takie informacje trudno zdobyć na tradycyjnej lekcji historii w klasie, chyba że jest to żywa lekcja historii pod Wieżycą.

Każdy uczeń, który brał udział w kręceniu sznura otrzymywał specjalny certyfikat potwierdzony lakową pieczęcią. Na certyfikacie piórem gęsim wpisał swoje imię i nazwisko, co potwierdzało, że „pod Wieżycą dzielnie do próby stawał i w stanowieniu rekordu Polski w powrozu kręceniu się udzielał, co potwierdzić mogą inni stający przy warsztacie powroźniczym i liczna gawiedź zgromadzona.”

Każdy uczestniczący w ustanowieniu rekordu Polski otrzymał również, z rąk zawsze uśmiechniętej i życzliwej Grododzierżczyni Andzi, smaczny posiłek, wydawany przy stole biesiadnym.

W ramach atrakcji dla uczniów przygotowano również warsztaty walki mieczem pod okiem doświadczonych rekonstruktorów historycznych.

Imprezę rozpoczął i prowadził niezawodny Wojciech Maniak. Swój niezastąpiony udział miały Warsztaty Powroźnicze z Wieliczki oraz Muzeum Okręgowe w Tarnowie. Gospodarzem był Poczet Bagiennych z Wieżycy, gdyż – tradycyjnie – to na ich włościach odbyła się impreza. Duży wkład w inicjatywę miał wójt gminy Olesno Witold Morawiec, sołtys Oleśnicy Marta Kądzielawska oraz Anna Morawiec ze Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Lokalnego Gminy Olesno. Bez nich Pocztowi Bagiennych z Wieżycy trudno byłoby działać na rzecz edukacji historycznej dzieci i młodzieży.

Można natomiast ubolewać, że coraz trudniej Pocztowi Bagiennych z Wieżycy pozyskać wsparcie sponsorów prywatnych. Te fenomenalne, żywe lekcja historii w pięknym oleśnickim plenerze, pod strzelistą Wieżycą, nie spotykają się z należytym zrozumieniem ze strony podmiotów prywatnych. Dobrze, że działa to w odwrotną stronę – tacy pasjonaci historii i średniowiecza, jak członkowie Pocztu Bagiennych z Wieżycy, są żywą reklamą powiatu i tych terenów.

Udało się również ustanowić rekord Polski na najdłuższy sznur w swojej kategorii. Ze 154 – metrowych sznurków upleciono 117,80 – metrowy powróz, który zostanie teraz w Wieżycy. Sznur został oficjalnie wymierzony przez sędziego. Na  włościach Pocztu Bagiennych z Wieżycy stanie specjalna tablica informująca o rekordzie. Nie tylko ona, ale i cała dotychczasowa działalność Bagiennych, wpływa na promocję powiatu i miejscowości.

Ula Skórka

fot. Anna Hudyka 

***********************************************************************************************

5 września pod Wieżycą we wsi Oleśnica w gminie Olesno, Poczet Bagiennych wsparty przez grupę powroźników Sznuroroby z Wieliczki, licznych członków zaprzyjaźnionych grup rekonstrukcji historycznej oraz mieszkańców Powiśla Dąbrowskiego – ustanowił Rekord Polski w kategorii „najdłuższy sznur wykonany ręcznie z użyciem średniowiecznych maszyn i narzędzi” z wynikiem 117,8 metra.

Aby zrealizować ten cel organizatorzy musieli już na początku roku złożyć wniosek w ramach Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich „Małopolska Lokalnie” na dofinansowanie tego kosztownego przedsięwzięcia. Szczęśliwie spodobał się on oceniającym i po znalezieniu sponsorów, którzy by umożliwili dopięcie budżetu przystąpiono do organizacji imprezy w formie warsztatów historycznych dla dzieci i młodzieży. Zgodnie z projektem przybyły grupy zorganizowane ze szkoły podstawowej nr 2 z Dąbrowy Tarnowskiej oraz ze szkoły podstawowej i gimnazjum z Olesna. Kręcenie sznura rozpoczęto tuż po godzinie 11 a zakończono około 14.30 co zaskoczyło nawet wynajętą grupę powroźników, gdyż początkowo wydawało się, że praca potrwa aż do wieczora. Takie tempo wyniknęło z fantastycznego zaangażowania wszystkich uczestników, którzy w kolejce oczekiwali na możliwość zakręcenia maszyną powroźniczą. Siły dzieci i młodzieży wsparli też liczni mieszkańcy Powiśla Dąbrowskiego, którzy całymi rodzinami przybywali by przyłożyć swą rękę do ustanowienia rekordu. Nad całością czuwał sędzia z Biura Rekordów pan Robert Rojek dokonując pomiarów i obserwując zgodność czynności z wytycznymi Biura. Wszyscy uczestnicy otrzymali dyplomy potwierdzające udział w próbie, a milusińscy poczęstunek i drobne upominki. Odbyły się też mini warsztaty walki mieczem oraz różne zabawy z wykorzystaniem rekordowego sznura. Oprócz odpowiedzi na pytanie skąd się bierze sznurek, można było też uzyskać odpowiedź na pytanie skąd się bierze moneta, dzięki Muzeum Okręgowemu w Tarnowie, które bezinteresownie udostępniło swą mennice na czas trwania imprezy.

 Dziękujemy też innym instytucjom, które nas wsparły organizacyjnie lub finansowo:

Starostwu Powiatowemu w Dąbrowie Tarnowskiej, Urzędowi Gminy Olesno, Urzędowi Miejskiemu w Dąbrowie Tarnowskiej, Stowarzyszeniu Na Rzecz Rozwoju Lokalnego Gminy Olesno.
oraz firmom ZBUD, Bimar Ubezpieczenia,TABAK i Akcent Studio.

Patronami Medialnymi były: Tarnowska Tv HD, GAZETA KRAKOWSKA, MiL, e-Kurier Dąbrowski i Tarnowski Kurier Kulturalny.

KONTAKT: tel. 609 484 321, e- mail: wojciech.z.bagien@interia.pl, fb: Wojciech z bagien Maniak
Instytucje i osoby prywatne chcące wspomóc naszą działalność finansowo, rzeczowo lub organizacyjnie prosimy o kontakt lub wpłaty na rachunek:
Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Lokalnego Gminy Olesno
z dopiskiem „edukacja historyczna dzieci i młodzieży”

Bank Spółdzielczy Dąbrowa Tarnowska, Oddział Olesno Nr 20 9462 1026 2003 3000 0622 0001
Linki do fotek i relacji TV:
https://www.facebook.com/wojciech.maniak.9/media_set?set=a.1075860155757999.1073741874.100000020742699&type=3
http://tarnowska.tv/aktualnosci/czytaj/6674,rekord-guinessa-pod-wiezyca.html
https://www.youtube.com/watch?v=AEdp1gNWWyw

 


Skomentuj (komentując akceptujesz regulamin)