Dzisiaj:
Piątek, 27 lutego 2026 roku
Aleksander, Anastazja, Auksencjusz, Gabriel, Gabriela, Honoryna, Leander, Leonard, Sierosława

DYSKUSJA O LOSACH PORODÓWKI – CZY MIESZKANKI POWIATU MOGĄ LICZYĆ NA PARLAMENTARZYSTÓW?

8 stycznia 2026 | 1 komentarz

Tylko poseł Wiesław Krajewski przybył na obrady rady powiatu, a wygląda na to, że większość radnych oczekiwała, iż starosta zmobilizuje parlamentarzystów z okręgu tarnowskiego do działania na rzecz ratowania porodówki.

Przy okazji wyszło niestety, że żaden z radnych samodzielnie nie wyszedł z inicjatywą kontaktu z biurami poselskimi. Zrobiła to za nich – jako mieszkanka, bo radną nie jest – Anna Jastrzębiec-Witowska i na jej apel odpowiedziała posłanka  (nie z okręgu tarnowskiego) wywodząca się z Katowic, Marcelina Zawisza (Partia Razem), która już w listopadzie złożyła interpelację poselską w sprawie dąbrowskiego oddziału ginekologiczno – położniczego! Interpelację w tej sprawie zobowiązał się złożyć także poseł Wiesław Krajewski, którego zapytaliśmy o to podczas spotkania z mieszkankami. 

Sytuacją oddziału zaczęli się także interesować dąbrowscy radni miejscy i oprócz Dariusza Lizaka, który był obecny podczas spotkania posła Wiesława Krajewskiego z mieszkankami powiatu, na obrady rady powiatu przybył także Bartłomiej Drożdż oraz Andrzej Giza. Porządek obrad sesji był zaledwie kilkupunktowy, choć same obrady trwały kilka godzin i były poświęcone w całości sytuacji porodówki, która nieuchronnie jest likwidowana, a już od jakiegoś czasu nie przyjmuje nowych pacjentek.

Bardzo dobrze do obrad przygotował się dyrektor ZOZ, Łukasz Węgrzyn. Co prawda w strukturach szpitala od 10 lat nie ma porodówki (gdyż przez ten czas kierował nią CZT – podmiot zewnętrzny), ale Łukasz Węgrzyn pozyskał od zaprzyjaźnionych dyrektorów szpitali (w porównywalnych do dąbrowskiego powiatach i porównywalnych jednostkach) dane dotyczące kosztów działalności i opracował szczegółowo wszystkie warianty finansowania dąbrowskiej porodówki.

I tak: oddział ginekologii i położnictwa z kontraktem mógłby generować mniej niż 4 mln 200 tys zł strat rocznie (przychód z kontraktu NFZ to ponad 11 mln 800 tys zł). Sam oddział ginekologii z kontraktem NFZ wygenerowałby jeszcze wyższą stratę rzędu niewiele ponad 5 mln zł. (przychody z kontraktu wyniosłyby mniej niż 3,5 mln zł, a koszty prawie 8 mln 600 tys zł). Oddział ginekologii i położnictwa bez kontraktu z NFZ (!) generowałby już zawrotne straty – to rocznie prawie 16 mln zł. Kolejny wariant, to sama ginekologia, bez kontraktu z NFZ, której straty sięgałyby prawie 8 mln 600 tys zł.

Starosta Lesław Wieczorek zaś wyliczył szczegółowo i dokładnie wszystkie działania, które podjął w związku z widmem likwidacji, a potem próbami ratowania porodówki.
Na uwagę zasługuje m.in. fakt, że końcem czerwca (30.06) dyrekcja ZOZ w Dąbrowie Tarnowskiej podpisała aneks do zawartej z CZT umowy najmu pomieszczeń ZOZ (Oddział Położniczo – Ginekologiczny, Oddział Noworodków, Poradnia Neonatologiczna i Poradnia Ginekologiczno – Położnicza). Okres umowy najmu wydłużono do 30 czerwca 2035 r. W II połowie października dyrektor ZOZ poinformował o nieoficjalnych doniesieniach dotyczących zamiaru rezygnacji Centrum Zdrowia Tuchów z prowadzenia oddziału Ginekologiczno-Położniczego i Oddziału Noworodków oraz o fakcie podjęcia rozmów z ww. podmiotem w celu ustalenia zasad dalszej współpracy. Informuje również o podjęciu rozmów z innymi podmiotami zewnętrznymi w sprawie przejęcia ww. oddziałów w przypadku ewentualnej rezygnacji Centrum Zdrowia Tuchów.

11.12.2025 r. członkowie Zarządu Centrum Zdrowia Tuchów na spotkaniu z dyrektorem ZOZ w Dąbrowie Tarnowskiej oficjalnie powiadomili o zakończeniu prowadzenia działalności ww. oddziałów z dniem 31.01.2026 r., z tym, że nowe pacjentki będą przyjmowane do 31.12.2025 r. (brak pisemnej informacji o rezygnacji). Centrum Zdrowia Tuchów deklaruje jednak kontynuację działalności Poradni Ginekologiczno- Położniczej oraz realizacji Programu Badań Prenatalnych na terenie ZOZ w Dąbrowie Tarnowskiej.

15. 12 starosta dąbrowski skierował do Ministerstwa Zdrowia pismo informujące o planowanym zamknięciu oddziału ginekologiczno – położniczego w Dąbrowie Tarnowskiej, podjętych przez Zarząd powiatu dąbrowskiego i ZOZ działaniach i poruszające problem braku rozwiązań systemowych (uwzględniających nie tylko ogólnopolskie trendy demograficzne, ale również potrzebę równomiernej lokalizacji specjalistycznych oddziałów ginekologiczno – położniczych) i konieczność wsparcia państwa.

17.12 starosta dąbrowski skierował pismo do parlamentarzystów ziemi tarnowskiej, w którym starosta dąbrowski, w imieniu Zarządu powiatu dąbrowskiego, dyrekcji ZOZ w Dąbrowie Tarnowskiej oraz wszystkich pacjentów tej placówki zwrócił się z wnioskiem o pilną interwencję i podjęcie działań zmierzających do:

*zmiany zasad i warunków finansowania procedur w zakresie położnictwa i ginekologii (zwiększenie wyceny procedur i dostosowanie jej do realnych kosztów opieki) oraz zapewnienia środków finansowych na zabezpieczenie rzeczywistych potrzeb zdrowotnych, co ma zapewnić stabilne funkcjonowanie oddziałów ginekologiczno – położniczych, funkcjonujących nie tylko jako „porodówki”, ale nowoczesne ośrodki ginekologii operacyjnej i zachowawczej zdolne do kompleksowego leczenia chorób dróg rodnych;

*wprowadzenie przepisów regulujących zasady i warunki zamykania oddziałów, w tym oddziałów ginekologiczno – położniczych, mając na uwadze w pierwszej kolejności dobro pacjentów

*zapewnieniem w budżecie państwa dodatkowych środków na udzielanie świadczeń (zwiększenie kontraktu/umowy z NFZ) oraz rozbudowę i doposażenie, a w razie potrzeby zwiększenie kadry oddziałów ginekologiczno – położniczych (które przejmą udzielanie świadczeń dotychczasowym pacjentom likwidowanych oddziałów), aby były one w stanie sprostać zwiększonemu obciążeniu z zachowaniem wysokich standardów opieki medycznej.

22.12. w ZOZ w Dąbrowie Tarnowskiej odbyło się spotkanie zorganizowane przez starostę dąbrowskiego Lesława Wieczorka. Jego celem było zapoznanie samorządowców z terenu powiatu dąbrowskiego oraz gmin i powiatów ościennych województwa małopolskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego z aktualną sytuacją dotyczącą zabezpieczenia usług z zakresu opieki ginekologicznej, położniczej i neonatologicznej w regionie, w związku z planowanym zakończeniem w styczniu 2026 r. prowadzenia ww. działalności w Dąbrowie Tarnowskiej przez Centrum Zdrowia Tuchów. Rozmawiano również na temat możliwych warunków dalszego funkcjonowania Oddziału Ginekologiczno – Położniczego i Neonatologicznego w Dąbrowie Tarnowskiej, w tym w szczególności prognozowanych kosztów działalności oraz możliwości sfinansowania ww. świadczeń dla mieszkanek regionu. (…). 2.01. 2026 r. starosta dąbrowski Lesław Wieczorek oraz wicestarosta dąbrowski Krzysztof Bryk prowadzą rozmowy z dyrektor NFZ w Krakowie Elżbietą Fryźlewicz-Chrapisińską. W spotkaniu uczestniczyli także poseł na Sejm RP Wiesław Krajewski, radny Rady Miejskiej w Dąbrowie Tarnowskiej Dariusz Lizak oraz dyrektor ZOZ w Dąbrowie Tarnowskiej Łukasz Węgrzyn.

Podczas sesji radni Klubu PSL zawnioskowali o włączenie do porządku obrad uchwały „w sprawie zobowiązania Zarządu powiatu dąbrowskiego do podjęcia niezwłocznych działań zmierzających do przywrócenia działalności oddziału ginekologiczno – położniczego w powiatowym szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej”.

Uchwała po zaopiniowaniu przez Zarząd powiatu i autopoprawkach została przegłosowana większością głosów (uchwale poświęcimy oddzielny artykuł).

Podczas sesji większość radnych zabierała głos w sprawie dąbrowskiego oddziału i dopytywała starostę, który szczegółowo omówił całe kalendarium działań wokół porodówki, począwszy od  I kwartału 2024 r., kiedy to Zarząd CZT zwrócił się do dyrektora ZOZ z wnioskiem o przedłużenie zawartych umów najmu na kolejne 10 lat.

Radni pytali także dyrektora ZOZ, który przedstawił sytuację szpitala od początku jego zarządzania, gdy przejął placówkę zadłużoną i w fatalnym stanie ekonomicznym, zmagał się z komornikami i widmem niewydolności finansowej, stanął przed obliczem strajkujących pracowników. Dyrektor przypomniał, że problem z generowaniem długu przez ginekologię sięga co najmniej 2015 r. To wtedy radni decydowali, co robić dalej z oddziałem. Warto powrócić do naszego artykułu sprzed wielu laty „Radni zadecydowali o losach ZOL – u i ginekologii”, opublikowanego 1 lutego 2015 r.

Z możliwości zabrania głosu skorzystała również dyrektor biblioteki, Anna Jastrzębiec-Witowska, która od początku zaangażowała się w walkę o zachowanie porodówki, gdy było to jeszcze możliwe, a teraz o jej reaktywację. Anna Jastrzębiec-Witowska przybyła na sesję nie jako osoba funkcyjna, lecz jako mieszkanka powiatu dąbrowskiego, której nieobojętny jest los dąbrowskiego oddziału. W swoim wystąpieniu poinformowała, że sama zwróciła się do posłanki, którą nie tylko (przez kontakt z asystentem) zdołała zainteresować losem ginekologii – położnictwa, ale także skłoniła do złożenia interpelacji w Sejmie w tej sprawie.

Posłanka Marcelina Zawisza, wywodząca się z Katowic, sformułowała interpelację do ministra zdrowia w sprawie zagrożenia zamknięciem oddziału położniczo – ginekologicznego w szpitalu powiatowym w Dąbrowie Tarnowskiej (interpelacja i odpowiedź nań jest na tyle istotna, że poświęcimy jej odrębny artykuł). Wcześniej zanim jeszcze głos zabrała Anna Jastrzębiec-Witowska radni dopytywali starostę, w jaki sposób poinformował parlamentarzystów okręgu tarnowskiego o problemie porodówki i sesji poświęconej w całości dąbrowskiemu oddziałowi.
Starosta poinformował, że każdy z parlamentarzystów otrzymał imienne zaproszenie na sesję oraz wcześniej, bo już w grudniu, skierował do nich pismo, w którym prosił o pilną interwencję i podjęcie działań w sprawie ratowania dąbrowskiej porodówki.

Oczywiście posłowie mogą, a nawet powinni w takim wypadku, użyć swoich „wpływów” i wywierać dopuszczalny prawnie nacisk społeczny na organy odpowiedzialne za finansowanie szpitali; mogą także uczestniczyć w rozmowach prowadzonych z Narodowym Funduszem Zdrowia, mogą również kierować interpelacje poselskie itp.  Mogą też przede wszystkim – a na pewno powinni – odpowiedzieć na – jak to określił podczas poprzedniej sesji Lesław Wieczorek – „dramatyczny apel” starosty.  Okolicznością obciążającą dla wszystkich parlamentarzystów (oprócz posła Wiesława Krajewskiego, który był obecny już na kolejnej sesji i uczestniczył także w spotkaniu Zarządu powiatu i dyrektora ZOZ z dyrekcją krakowskiej delegatury NFZ) była data skierowanego do nich pisma – 17 grudnia ubiegłego roku.  Od tamtego czasu asystenci obsługujący biura parlamentarzystów mogli odpowiedzieć na pismo starosty dąbrowskiego i zapewnić w imieniu mocodawców o wsparciu w walce o zachowanie porodówki. Okolicznością łagodzącą nie jest nawet fakt, że termin sesji rady powiatu kolidował z obradami sejmu, gdyż na sesji – już kolejnej – pojawił się poseł Wiesław Krajewski, który również spieszył się na posiedzenie, ale był obecny też w starostwie.

Poza tym innym wyjściem była reakcja na pismo, na którą oczekuje Zarząd powiatu.  Inną kwestią jest zaś fakt, że żaden z radnych nie zabiegał, jak się okazało, o kontakt z którymś z parlamentarzystów okręgu tarnowskiego (do wyboru mieli posłów i senatora). To czego nie zrobili radni powiatowi zrobiła „nie – radna” Anna Jastrzębiec-Witowska, udowadniając tym samym, że da się zainteresować lokalnym problemem przedstawiciela obywateli zasiadającego w Sejmie RP. Radni powiatowi zaś dociekali, czy starosta powiadomił skutecznie parlamentarzystów, czy dotarły zaproszenia na obrady, podczas gdy jeszcze w ubiegłym roku Lesław Wieczorek wystosował list w tej sprawie.

Podczas sesji w całości poświęconej sytuacji dąbrowskiego oddziału radni zwrócili uwagę na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet; problemy systemowe, które powodują, że w całej Polsce, w tym całym naszym regionie, padają oddziały ginekologiczno – położnicze; na fakt, że (przy potrzebie uchronienia szpitala od nadmiernego zadłużenia) placówka ta – jako podmiot publiczny – nie służy zarabianiu pieniędzy, ale świadczeniu usług zdrowotnych. Zapewnia równy dostęp społeczeństwa do usług medycznych w systemie publicznym, w ramach obowiązkowych składek zdrowotnych.

Na decyzję, czy dąbrowski szpital otrzyma kontrakt na ginekologię, trzeba będzie jeszcze poczekać około dwóch tygodni. Jeżeli pojawi się kontrakt, można będzie przystąpić do kolejnych działań i ewentualnie jakichś dalszych rozmów. Bez kontraktu nie ma szans reaktywować porodówki, gdyż żaden szpital ani żaden samorząd tego nie udźwignie.

us


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Internautów. Administrator portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin - zawiadom nas o tym (elstertv@gmail.com).

Komentarze

  1. 10 stycznia 2026 o 19:05
    Filip :
    Proszę o wyjaśnienie. Skoro szpital wiecej dokładalby do istnienia samej ginekologii ( 5mln) niż do ginekologii z położnictwem ( 4,2 mln)- bo kontrakt byłby z poloznictwem dużo wyższy, to dlaczego od kilku miesięcy słyszymy ze jest ,,za malo porodów" - wychodzi na to, że to nie jest clue problemu, bo pozostawienie ginekologii bez poloznictwa to większe straty dla szpitala niz położnictwo nawet z mniejsza iloscia porodow. To o co w tym w ogóle chodzi ? Szpital lecząc ludzi przynosi straty, więc ma ich nie leczyć? Proszę podrazyc temat, bo chyba NFZ coś niepoważnie nas traktuje.
    VA:F [1.9.20_1166]
    Ocena: +1 (w sumie : 1)

Skomentuj (komentując akceptujesz regulamin)