Dzisiaj:
Wtorek, 27 października 2026 roku
Frumencjusza, Iwony, Sabiny, Siestrzemiła, Wincentego

RADGOSZCZANIN ŁUKASZ FIJAŁ WYDAŁ KSIĄŻKĘ „KAZEK OD STRACHÓW”

26 października 2026 | Brak komentarzy

Radgoszcz (pow. dąbrowski, Małopolska) i jej okolice stały się inspiracją do stworzenia niezwykłej opowieści literackiej.

Łukasz Fijał, pochodzący z Radgoszczy autor, wydał książkę „Kazek od strachów”, w której lokalne miejsca, legendy i codzienność mieszkańców splatają się ze światem fantastycznych istot.

„Kazek od strachów” to opowieść utrzymana w klimacie historii przekazywanych z ust do ust. Książka została napisana częściowo gwarą, a jej fabuła łączy elementy codziennego życia z ludowymi wierzeniami i fantastyką.

Głównym bohaterem jest Kazek, chłopak związany z Ochotniczą Strażą Pożarną, który dorywczo pracuje w składzie nawozów. Z czasem coraz bardziej interesuje się światem strachów, czyli fantastycznych istot zamieszkujących okolicę. W końcu staje się pośrednikiem między nimi a ludźmi. Poznanie tego niezwykłego świata okazuje się jednak fascynujące i niebezpieczne, a decyzje bohatera prowadzą do nieoczekiwanych konsekwencji.

Znane miejsca, niezwykłe historie

Dla mieszkańców Radgoszczy książka ma szczególny wymiar. Choć autor nie posługuje się prawdziwymi nazwami miejscowości ani nazwiskami, wiele opisanych miejsc można łatwo rozpoznać.

Jak podkreśla Łukasz Fijał: „Czytelnik z Radgoszczy łatwo rozpozna wiele opisanych miejsc. Jest ława obok remizy, jest sośnina księża z kapliczką, źródełkiem i wieloma legendami, jest zalew z imprezą niemal co tydzień. Chociaż w książce nie ma prawdziwych nazw miejscowości ani nazwisk, to trudno przeoczyć, że Radgoszcz i okolice były inspiracją do napisania książki”.

Lokalny charakter publikacji sprawia, że czytelnicy z Radgoszczy mogą odnaleźć w niej dobrze znane zakątki i elementy własnego otoczenia. To również przypomnienie, jak ważne są miejscowe tradycje, gwara i opowieści przekazywane przez kolejne pokolenia. Właśnie one często tworzą wyjątkowy charakter małych ojczyzn i stają się źródłem inspiracji dla twórców.

Od literatury do teatru

Łukasz Fijał rozwija swoją działalność artystyczną również na scenie teatralnej. Jest reżyserem i scenarzystą spektaklu „Być jak Krawczyk”, który niedawno miał premierę w Teatrze im. Ludwika Solskiego w Tarnowie.

Jego aktywność pokazuje, że twórcy związani z naszym regionem z powodzeniem realizują swoje pomysły w różnych dziedzinach sztuki. Zarówno literatura, jak i teatr pozwalają opowiadać historie, budować emocje i docierać do odbiorców, a sukcesy lokalnych artystów są powodem do satysfakcji dla całej społeczności.

Spotkanie z autorem w Radgoszczy

Książkę „Kazek od strachów” można kupić w popularnych księgarniach internetowych.

8 listopada 2026 roku w Gminnej Bibliotece Publicznej w Radgoszczy odbędzie się spotkanie autorskie z Łukaszem Fijałem. W programie przewidziano odczytanie fragmentów książki oraz możliwość zakupu publikacji. Będzie to okazja do bliższego poznania autora i historii, której inspiracją stały się Radgoszcz oraz jej okolice.

Fragment książki:

Prolog

Strasznie idę pijany. Ani tego mrozu nie czuć, ino śnieg skrzypi pod butami i wiater w gałęziach wieje. Cicho we wsi, psy nie szczekają. Do domu idę. Ale od Mirka asfaltem za daleko iść, nie chce się. Na skróty pójdę, przez las, olchy wysokie. Choć tędy strach w nocy iść, bo tu stary tartak, opuszczony, zarośnięty. Idę, ścieżkę ledwie znać. Ino we łbie wódka szumi i ciężko oddychać, umordowany człowiek. A na ścieżce śnieg po kolana i patyki pod śniegiem. I żem się zaczepił o te patyki, i wywalił.

Leżę w śniegu i ani się wstawać nie chce. W górze gałęzie się kołyszą pomaluśku, gwiazdy se świecą, można leżeć i patrzeć. Dobrze jest. Ani nawet nie przeszkadza, że pomału łachy i buty przemakają od tego śniegu. Aż słyszę nagle, że ktosik mnie woła: „Kazek… Kazek…”. Pierw mi się widziało, że to wiater w gałęziach szumi, ale znowu swoje imię słyszę. Może Mirek idzie za mną, żem coś zapomniał? Ale to jakby dziewczyński głos. Może Alicja z tej imprezy?

Podnoszę się pomału. I patrzę między drzewa, w oczach się mieni, bo ciemno i ta wódka wzrok miesza, ale zdaje mi się, że stoi między czarnymi olchami dziewczyna. Bez kurtki, bez czapki, ino w sukience czarnej jak te olchy. Nie wiadomo kto to. I idzie do mnie, ale tyłem idzie. I jak ona tak szybko da rady iść, ciemno, gałęzie na ziemi, a jeszcze tyłem? Trochę żem się przeląkł, tom się zerwał i poszedł szybko do domu.


Skomentuj (komentując akceptujesz regulamin)

e-Kurier Dąbrowski - niezależny portal internetowy
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.