Dzisiaj:
Czwartek, 22 października 2026 roku
Bernard, Celina, Dobromił, Elżbieta, Hilary, Klemencja, Pelagia, Pelagiusz, Urszula, Wszebora

Twoje info

  W tym dziale gromadzimy materiały, nadesłane przez tych spośród naszych Czytelników, którzy postanowili dołączyć do grona korespondentów e-Kuriera. Zapraszamy do współpracy każdego, kto chciałby spróbować swoich sił w dowolnie wybranym gatunku dziennikarstwa.  

Muzyczny Kurier P. Czosnyki: „Goo Goo Dolls”

19 lipca 2011 | komentarze 2

Tym razem kilka słów o amerykańskim zespole Goo Goo Dolls. Interesująca kariera, trwająca już 25 lat, od lat około 9. jest jednak jazdą po równi pochyłej.

W Stanach niezwykle popularni, w Polsce niezmiennie kojarzeni głównie z jednym utworem.

Pretekstem do napisania tego artykułu jest wydana pod koniec 2010 roku płyta „Something for the rest of us”. Nad samą płytą rozwodzić się jednak wiele nie będę, bo nie ma nad czym. Jej odsłuchiwanie (podobnie zresztą jak poprzedniej) boli tym bardziej, że do tego zespołu mam ogromny sentyment. A jeśli dodać do tego utwory, które zespół ma na swoim koncie, dojdziemy do przykrego wniosku, że ekipie Goo Goo Dolls najzwyczajniej brakuje już i pomysłów i energii.

Flaszka, notes i rock nad roll

9 lipca 2011 | Brak komentarzy

9 lipca 1946 roku urodził się Bon Scott – pierwszy wokalista zespołu AC/DC. Co by nie pisać o tym szalonym rockandrollowcu, był postacią ważną. Był facetem, który bardzo mocno pomógł kapeli w osiągnięciu rockowego panteonu, a dla wielu fanów pozostał legendą do dziś.

W latach 1976-1978 sporo słuchałem AC/DC, ba, chętnie udostępniałem moje szpulowe nagrania wszystkim, którzy tę kapelę chcieli poznać szerzej. Pamiętam, że moim ulubionym numerem był wówczas The Jack z płyty High Voltage, choć oczywiście kawałek Whole Lotta Rosie porywał mnie swoim wulkanicznym wykopem.

40. rocznica śmierci Morrisona

5 lipca 2011 | 1 komentarz

Był nieprzeciętnym, uwielbianym przez kobiety wszechstronnie utalentowanym artystą. Był twórcą, który nie tylko wśród rockmanów uchodził za erudytę.

Był, jak chcieli niektórzy „Dionizosem zrodzonym z piany morskiej”. Był też ćpunem, alkoholikiem i nieprzewidywalnym, nieznośnym bachorem. Zmarł 3 lipca 1971 roku w Paryżu.

Jeff Beck kończy… 67 lat

24 czerwca 2011 | 1 komentarz

24 czerwca urodziny obchodzi jeden z najciekawszych twórczo, najlepszych technicznie, a zarazem najbardziej szanowanych gitarzystów w historii rocka.

Miałem 13, może 14 lat, gdy – z kilkuletnim poślizgiem – w III programie PR po raz pierwszy usłyszałem płytę Cosa Nostra Beck-Ola formacji The Jeff Beck Group. Nagrawszy ją na taśmę, często do niej wracałem. Była dla mnie zbiorem świetnych, mocno osadzonych w bluesie numerów, które miejscami brzmiały z iście hard rockowym wykopem.

Szklanym okiem: Totentanz

23 czerwca 2011 | Brak komentarzy

22. czerwca w tarnowskim teatrze odbył się koncert, promujący nową płytę pt. „INNI” tarnowskiego zespołu TOTENTANZ. Jako support wystąpił również tarnowski zespół Mango Collective.

Można by pomyśleć, że teatr nie jest najlepszym miejscem na rockowe koncerty, ale zespół TT rozbujał publikę i sprowadził pod scenę do wspólnej zabawy.

Zapraszam do oglądania zdjęć 🙂

Łukasz Nowak

Bon Iver’a „For Emma, Forever Ago”

18 czerwca 2011 | komentarze 4

Rzadko po wysłuchaniu płyty mamy pewność, że trafiliśmy na coś, co zmienia nasze spojrzenie na muzykę, na proces tworzenia. Rzadko mamy okazję mieć pewność, że płyta, którą trzymamy w rękach to coś absolutnie wyjątkowego.

Zdarzyło mi się to już po pierwszym wysłuchaniu płyty „For Emma, forever ago” amerykańskiego arytysty, Bona Iver’a.

e-Kurier Dąbrowski - niezależny portal internetowy
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.