OGROMNY SUKCES PIERWSZEJ GRY MIEJSKIEJ W SZCZUCINIE
10 drużyn i ponad 40 osób wzięło udział w rozegranej pierwszy raz w mieście grze terenowej „700 lat Szczucina – powrót do przeszłości”. Gra miejska, będąca jednym z elementów obchodów 700 – lecia istnienia Szczucina i jedną z atrakcji kreatywnego dnia dziecka w mieście, spotkała się z ogromnym zainteresowaniem odbiorców i utorowała drogę do podobnych wydarzeń w przyszłości.
Spektakularny sukces gry miejskiej w Szczucinie potwierdza fakt, że do pierwszego tego typu wydarzenia bez problemu udało by się zebrać dwa razy większą liczbę drużyn.
Organizatorami gry był Urząd Miasta i Gminy Szczucin oraz Samorządowe Centrum Kultury i Bibliotek w Szczucinie, gdzie znajdowała się baza gry; skąd wyruszyli i dokąd wrócili gracze.
Inicjatorem tej kreatywnej formy zabawy i edukacji zarazem był urząd miasta, a realizatorem (scenariusz, organizacja i nadzorowanie przeprowadzenia gry) Wojciech Maniak.
W postaci z gry wcielili się rekonstruktorzy z Bractwa Rycerskiego „Poczet Bagiennych z Wieżycy” oraz Bractwa Rycerskiego Ziemi Mieleckiej – Joannitów.
Twórcą scenariusza, a zarazem jedną z postaci (magiem) i przewodnikiem – mistrzem gry był Wojciech Maniak.
Motywem przewodnikiem był powrót do przeszłości, do początków powstania Szczucina, z uwzględnieniem kluczowych etapów dziejów miasta do XIX w. włącznie. Cały scenariusz był od początku do końca autorski, zbudowany przez Wojciecha Maniaka na kanwie dziejów Szczucina – nie istnieją bowiem żadne rozbudowane legendy o mieście, a nawet gdyby, nie wpisywałyby się one tak doskonale w obchody 700 – lecia Szczucina. Dodatkowo, zgodnie z historyczną konwencją gry, tym razem rekonstruktorzy historyczni wcielili się nie tylko – choć nadal w przewadze – w postaci gry nawiązujące do początków Szczucina, ale również z XVII i XIX w., co wyrażały także ich stroje.
Tego jednego dnia, na czas gry, w Szczucinie ożyły postaci historyczne, jak np. hrabina Husarzewska i zachęcały graczy do rozwiązywania zagadek, podjęcia wysiłku intelektualnego i fizycznego. Na graczy czekało dziesięć miejsc w przestrzeni miejskiej i dziesięć stojących za nimi postaci gry.
Na terenie bazy gry – w budynku Samorządowego Centrum Kultury i Bibliotek – ukrywali się: mistrz gry pełniący równocześnie rolę jednej z postaci (maga) oraz średniowieczny skryba. Pod pomnikiem św Marka, w pobliżu centrum miasta, wartę pełnił strażnik przeprawy – rekonstruktor w stroju z XVII w., nawiązujący do wydarzenia historycznego – przeprawy wojsk Sobieskiego w drodze pod Wiedeń, która przebiegała przed wiekami przez Wisłę, na wysokości Szczucina. Na rynku gracze odkrywali dwie postaci: kramarza (w tym miejscu od wieków odbywały się głośne jarmarki, którymi Szczucin słynie po dziś dzień) oraz barda. Po drodze w kierunku parku, naprzeciwko zabytkowej figury Matki Boskiej na wodzie, na graczy czekał flisak, co stanowiło hołd dla najstarszych dziejów miasta jako ważnego portu rzecznego. Przed wiekami, w osadzie założonej w dorzeczu Wisły, nie brakowało flisaków.
By dostać się do kolejnych punktów i postaci gry usytuowanych w parku, należało pokonać strażnika bramy. Warto zaznaczyć, że budynki bramne w parku miejskim w Szczucinie stanowią oryginalny i jedyny zachowany relikt pałacowy. Po parkowym wzgórzu – gdzie historycznie, jeszcze gdy istniał pałac, mogła znajdować się altana przeznaczona do spożywania posiłków na zewnątrz przez hrabiostwo – przechadzał się duch XIX – wiecznej hrabiny Husarzewskiej. By przejść do kolejnych stanowisk, gracze musieli usłużyć hrabinie.
Na graczy czekała również pałacowa ogrodniczka, która miała problem ze zwierzyną buszującą po uprawach. W sukurs wychodziła jej łowczyni – najmłodsza rekonstruktorka historyczna z Bractwa Rycerskiego Bagienni z Wieżycy, ucząca graczy używania średniowiecznego łuku. Sama, mimo młodego wieku, jest nie tylko niesamowicie utalentowana, ale i utytułowana, jako zdobywczyni pierwszych lokat i miejsc na podium w ogólnopolskich turniejach łuczniczych i to w kategorii dorosłych, a nie młodzików.
Aby ukończyć grę, należało odgadnąć hasło, do którego części układanki zdobywało się w każdym z dziesięciu punktów gry. Żeby z kolei zdobyć konieczne części układanki, trzeba było wykonać po jednym zadaniu (zręcznościowym, logicznym, sprawdzającym wiedzę ogólną i umiejętności współpracy w grupach) przypisanym do postaci gry.
Każdy z uczestników w grupie otrzymał starannie przygotowany przez organizatora (urząd gminy) pakiet gracza umieszczony w odblaskowych workach z logiem 700 – lecia Szczucina. Na każdego gracza czekały medale 700 – lecia oraz dyplomy, a na trzy zwycięskie drużyny ze wszystkich miejsc podium – czeka wycieczka do bagiennego grodu pod Wieżycą w Oleśnicy połączona z zajęciami o kulturze materialnej i niematerialnej średniowiecza. Zwycięzcy więc już wkrótce cofną się w czasie i przeżyją jeden dzień w średniowieczu!
Przeprowadzona z sukcesem w Szczucinie pierwsza gra terenowa cieszyła się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Zorganizowana pod hasłem „700 lat Szczucina – powrót do przeszłości” jako jedna z form świętowania jubileuszu miasta i jedna z atrakcji kreatywnego dnia dziecka była świetną i innowacyjną propozycją spędzania wolnego czasu. Miała na celu m.in. promowanie ruchu poprzez marsz czy bieg do wyznaczonych punktów, odpoczynku na świeżym powietrzu i szacunku do otaczającej przyrody, zapewniając przy tym cyfrowy detoks (każda drużyna otrzymała zalaminowaną mapę, a angażująca rozrywka nie wymagała użycia żadnych nowych technologii, czy korzystania z urządzeń ekranowych). Sama gra terenowa sprzyja rozwojowi logicznego myślenia, pobudza kreatywność i zmusza do szybkiego podejmowania decyzji. Sprzyja uczeniu wytrwałości oraz umiejętności radzenia sobie z porażką i samodzielności – uczestnicy muszą polegać na własnych umiejętnościach, zwłaszcza, że nie wiedzą, jakie czekają na nich zadania. Gra uczyła również współdziałania i podziału ról w grupie, aby sprawnie osiągnąć wspólny cel; budowania relacji, integracji grup i rozwoju komunikacji.
Taka forma spędzania wolnego czasu to nade wszystko nauka przez doświadczenie. Gracze zdobywali wiedzę historyczną, przyrodniczą i geograficzną w praktyce oraz orientację w terenie (umiejętność czytania mapy i nawigacji w przestrzeni miejskiej). Nie ma też lepszej formy promowania regionu – prezentowania lokalnego dziedzictwa, zabytków i ciekawostek miasta.
Głównym celem gry terenowej było odkrycie na nowo przestrzeni miejskiej w kontekście dziejów miasta na przestrzeni 700 lat i docenienie piękna swojego regionu. Stąd pierwsza gra miejska w Szczucinie wpisała się doskonale w dostojny jubileusz miasta.
Po grze terenowej rekonstruktorzy historyczni z Bractwa Rycerskiego „Poczet Bagiennych z Wieżycy”oraz Bractwa Rycerskiego Ziemi Mieleckiej – Joannitów przygotowali również gry i zabawy z okazji dnia dziecka w Szczucinie. Można było spróbować swoich sił w strzelaniu z łuku i walki mieczami ćwiczebnymi, wziąć udział w grze, której celem było wyzwolenie księżniczki lub sprawdzić celność strącając smoki.
us

