Dzisiaj:
Poniedziałek, 2 marca 2026 roku
Albin, Antoni, Antonina, Budzisław, Budzisz, Eudoksja, Eudokia, Ewdokia, Jewdocha, Feliks, Herakles, Herkules, Joanna, Józef, Nikifor, Piotr

PIOTR CHOJNOWSKI WRACA Z NOWĄ KSIĄŻKĄ

1 marca 2026 | Brak komentarzy

Po debiucie „Hotel Żaglowiec” Piotr Chojnowski nie spoczął na laurach. Po czterech latach przychodzi do nas z nową książką „Kostium dorosłości”, która – jakże różna od pierwszej – łączy jednak z osobą autora bohaterów obu publikacji.

Piotr Chojnowski urodził się w Dąbrowie Tarnowskiej, ale od 2011 r. mieszka w Krakowie. Od dzieciństwa, dzięki rodzicom polonistom, otoczony był książkami i w genach odziedziczył miłość do literatury najpierw jako zagorzały czytelnik, a później jako autor.

W karierze literackiej, płynącej równolegle z pracą zawodową, nie przeszkodziły mu studia techniczne (jest absolwentem AGH; magistrem inżynierem wiertnictwa) ani praca w korporacji (po trudnościach ze znalezieniem pracy w przemyśle zatrudnił się w sektorze finansowym, a obecnie pracuje w IT). Powrócił do pisania (już w gimnazjum publikował z sukcesem nagradzane opowiadania, później skupił się na studiach ścisłych i znalezieniu pracy) na początku krótkich form literackich, a w 2021 r. zadebiutował powieścią „Hotel Żaglowiec” wydaną nakładem wydawnictwa Sine Qua Non, która została doceniona przez krytyków i czytelników. Jego opowiadanie „W dole / w górze” wchodzące w skład antologii „Szepty” zostało wydane w 2022 r. w formie ebooka przez to samo wydawnictwo. W 2025 r. ukazała się jego druga powieść „Kostium dorosłości”, która w największej bazie informacji o książkach – portalu „Lubimy czytać” – już teraz otrzymała wysoką notę od czytelników: 9/10.

Powieść „Kostium dorosłości” bardzo różni się od debiutu Chojnowskiego. Łączy je jedynie podobieństwo głównego bohatera do autora w obu z nich.
Ile autora w bohaterze i jaką miarą to zmierzyć? Na pewno jeszcze więcej w drugiej książce, choć główny bohater „Hotelu Żaglowiec” nie tylko nosi imię autora, myśli i mówi jak autor, ale również ma podobne poczucie humoru.
Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem „Kostiumu dorosłości” jest zaś Karol (imię Piotr zostało już wykorzystane w debiucie, ale wydaje się, że bardziej by pasowało do drugiej powieści).

Karol dobiega trzydziestki i pracuje w korporacji, a po godzinach jest pisarzem, który ma na koncie debiut i jest w trakcie pisania drugiej powieści. Główny bohater jest więc młodym dorosłym z pokolenia Millenialsów, znajdującym się w fazie wczesnej dorosłości. Dla niego to czas podejmowania pracy, poszukiwania relacji oraz kształtowania własnej tożsamości, eksperymentowania z rolami społecznymi i definiowania własnej koncepcji życia. Tytułowy „Kostium dorosłości” nie odnosi się więc do dojrzałości w rozumieniu prawno – administracyjnym czy biologicznym, ale w sensie bardziej symbolicznym: relacyjnym; szukania tożsamości i własnego ja, swojego miejsca w świecie.

Jest więc książka Chojnowskiego z jednej strony zapisem i świadectwem życia Milenialsa w wielkim mieście.
Pokolenie Y to osoby urodzone między 1980 a 1996 rokiem, wychowane w dobie początków, rozwoju i upowszechniania się internetu, laptopów i telefonów komórkowych oraz transformacji technologicznej, a ci z lat 80. – także transformacji gospodarczej i wychodzenia Polski z biedy i zapaści republiki ludowej – satelickiego państwa ZSRR. W Polsce to pokolenie, które nie pamięta czasów PRL, a dorastało w okresie wejścia w gospodarkę rynkową, kapitalizmu, prekariatu i obecnie stanowi najliczniejszą grupę na rynku pracy. To równocześnie pierwsze pokolenie „cyfrowych tubylców”, dla których internet i social media są zrozumiałe i służą życiowej użyteczności. Wyznają zasadę work-life balance; szukają w pracy sensu nawet ponad wynagrodzenie (choć to musi zapewnić bezpieczeństwo ekonomiczne i socjalne). Cenią elastyczny czas pracy, rozwój i przyjazną atmosferę. Określani jako generacja doświadczeń; wolą gromadzić doświadczenia, niż dobra materialne. Są otwarci, tolerancyjni, zorientowani na ekologię, lokalne społeczności; są lokalnymi patriotami i przywiązują wagę do swoich małych Ojczyzn. W życiu i w pracy ambitni, pewni swych umiejętności, ale odporni na autorytety i krytyczni wobec wielu z nich; nawet tych, które dla pokolenia wcześniejszego stanowią niepodważalną, nienaruszalną świętość.

Z takiej perspektywy; z perspektywy Milenialsa, swoją książkę pisze Piotr Chojnowski i wyraźnie pobrzmiewają w niej echa generacji Y.

Główny bohater książki Karol ma za sobą literacki debiut, a pracuje nad drugą powieścią, ale po zderzeniu z odmiennymi oczekiwaniami wydawcy zdaje sobie sprawę, że nie ma wyznaczonego kierunku ani w pisarstwie, ani w życiu. Targają nim niepewności wobec trafności wyboru kariery, rozważa porzucenie pisania. U Piotra Chojnowskiego – przeciwnie do jego literackiego alter ego. Nie porzuca pisania, wydał kolejną książkę, a nie powiedział jeszcze ostatniego słowa; mamy wręcz wrażenie, że dopiero się „rozkręca”. Wydaje się też – paradoksalnie – że ta tytułowa sugestia „niedorosłości” nijak się ma do równoległej do pracy zawodowej – kariery pisarskiej Piotra. „Piotr – pisarz” i „Piotr – Karol, Piotr – bohater literacki” rozwijają się literacko z publikacji na publikację, dokonują widocznego progresu. Choć debiut Chojnowskiego określały same superlatywy (brawurowy debiut, pełen przewrotnych anegdot, nietuzinkowych bohaterów oraz łobuzerskiego humoru. Gdyby Wes Anderson urodził się w Polsce i zamienił reżyserię na pisanie, prawdopodobnie nazywałby się Piotr Chojnowski), to jednak druga książka jest dojrzalsza i jeszcze lepsza!

„Kostium dorosłości” to humorystyczna opowieść o desperackich próbach przeobrażenia dojrzałości udawanej w faktyczną; przerysowany szkic rzeczywistości, na którą składa się duże miasto, korporacja, uczelnia – czytamy w nocie wydawniczej.

To również, w pewnym sensie, satyra na współczesne życie w mieście, poszukiwanie miłości, podziały polityczne, ale nade wszystko szukanie własnej tożsamości, swojego ja, ról społecznych i rzeczywistej dorosłości przez generację Y w meandrach wielkiego miasta. Chociaż Karol jest głównym bohaterem i narratorem, to jednak w książce poznajemy losy trójki przyjaciół: Karola, Tarzana i Mikołaja. Tarzan szuka wybranki na Tinderze, utrzymując kontakty jednocześnie z kilkoma dziewczynami. Mikołaj – postać, która wzbudza w czytelniku najmniej sympatii z racji inklinacji politycznych – przygotowuje mowy publiczne dla polityków z obu stron barykady oraz kreuje sztuczne konflikty polityczne w mediach społecznościowych, napuszczając na siebie zwolenników (obecnie już chyba wyznawców?) spolaryzowanych partii.

Czy życie zrewiduje przekonania tych trzech bohaterów? Spoilera nie będzie. Dowiecie się tego z kart powieści.

Nie da się oprzeć wrażeniu, że Kraków jest również dyskretnym i drugoplanowym, acz znaczącym, bohaterem książki Piotra Chojnowskiego. Powieść ta – jak zauważył wydawca – jest „pełną sympatii laurką dla współczesnego Krakowa” i wyrazem miłości autora do grodu Kraka. Jesteśmy jednak przekonani, że oprócz miłości do Krakowa druga komora serca Piotra bije sentymentem do rodzinnej Dąbrowy, choć w książce zawarł przemyślenia ze swojego „krakowskiego życia”.

Przywołując poczynania i przemyślenia bohaterów Chojnowskiemu udaje się przemycić swoje własne przekonania społeczno – polityczne i krytycyzm generacji Y wobec zastałych i niepodważalnych dotąd autorytetów. Stąd możemy się dowiedzieć, że Piotr Chojnowski – pisarz nie przepada za populistycznymi partiami prawicowymi i być może jest antyklerykalny, a przynajmniej krytyczny wobec negatywnych postaw i błędów instytucjonalnego kościoła katolickiego.

„Kostium dorosłości” skrzy się od angielskiego humoru, ale i zachwyca głębią i trafnością spostrzeżeń oraz diagnoz społecznych. Autor umiejętnie wychwytuje absurdy życia w wielkim mieście, ale i umie przekuć te spostrzeżenia w sentymentalną pocztówkę ze współczesnego Krakowa.
Zakochany w Krakowie Chojnowski potrafi zachować i ocalić od zapomnienia tkankę społeczną miasta, która w czasach intensywnych przemian społeczno – gospodarczych i dobie patodeweloperskiej „wolnoamerykanki” na zawsze traci swoją magiczną wyjątkowość na rzecz powszechnej unifikacji i kultury brzydoty. Potrafi też pięknie i z humorem opowiadać o tym na spotkaniu autorskim w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Dąbrowie Tarnowskiej. A Dąbrowa Tarnowska jest dumna z pisarza, który pochodzi z Ziemi Dąbrowskiej.

Na spotkanie autorskie z Piotrem Chojnowskim przybyli jego rodzice: dyrektor DDK Paweł Chojnowski i nauczycielka języka polskiego Lucyna Chojnowska oraz cała rodzina, wiceburmistrz Stanisław Ryczek, przewodnicząca rady powiatu Marta Chrabąszcz, radny powiatowy Jacek Ryczek, dyrektorki okolicznych bibliotek i bardzo wielu czytelników: tych znających już debiutancką powieść, ale i nowych, chcących zapoznać się z jego literaturą. Sala audytoryjna wypełniła się po brzegi czytelnikami prozy dąbrowianina.

Dyrektor MBP w Dąbrowie Tarnowskiej Anna Jastrzębiec-Witowska tradycyjnie rozmawiała z Piotrem o jego książce, pomyśle na tytuł, barwnych bohaterach, płynącej z kart powieści miłości i sentymentu do Krakowa i wielu aspektach wykreowanego przez Chojnowskiego świata przedstawionego. Spotkanie autorskie wzbogaciły występy artystyczne Kingi Fido i Mai Kulczyk przy akompaniamencie Huberta Lichorobca.

us


Skomentuj (komentując akceptujesz regulamin)