Dzisiaj:
Czwartek, 20 czerwca 2019 roku
Bogny, Bożeny, Franciszky, Michały, Rafały

ATAWIZM CZY BRAK WYCHOWANIA?

14 czerwca 2019 | komentarzy 8

Pogoda i pora roku sprzyja turystyce rowerowej. I bardzo dobrze. Tyle przecież mówi się o zrównoważonym rozwoju terenów wiejskich. O zdrowiu, o stanicach rowerowych, o zróżnicowanym powiślańskim krajobrazie przyrodniczym, który wydaje się idealny dla rowerzystów.

Bo z jednej strony — rozległe, jak okiem sięgnąć pola uprawne, gdzieniegdzie grodzone wierzbami, a z drugiej— mieszane, bujne lasy, poprzecinane ścieżkami.

Naprawdę nie trzeba być ekologiem lub innym znawcą systemów w przyrodzie, aby zachwycać się pięknem otaczającego nas, na szczęście wciąż jeszcze dzikiego, świata natury.

I to byłoby na tyle ze wstępu do Nieuchwytnego Ludu Śmieciarzy, który zamieszkuje nasz powiat i którego przedstawicieli, wprawdzie nikt nigdy nie widział osobiście, ale można ich zidentyfikować w terenie po znakach, jakie zostawiają.

Niemal wszędzie —wzdłuż przydrożnych rowów, przez lasy, po okolice wałów rzecznych i w samych rzekach, leżą szklane i plastikowe butelki, opony, kawałki eternitowych dachówek, puszki po napojach, konserwach, ba, nawet całe worki ze śmieciami. Nieuchwytny Lud Śmieciarzy jest bowiem niezwykle pracowity. Nadziwić się nie można, że chce mu się, często w upale, zatargać wór ze śmieciami kilkaset metrów w głąb lasu, gdzie go następnie porzuca. Lud Śmieciarzy jest również sprytny — bo nieuchwytny.

Nikt z mieszkańców Powiśla, któremu – niestety – przyszło mieszkać w okolicy dzikiego wysypiska śmieci, lub który trafił na śmietnik, kiedy spacerował po lesie, nigdy nie zauważył tarmoszącego się z worem przedstawiciela tego gatunku. Być może Nieuchwytni Śmieciarze nie potrzebują snu i pod osłoną nocy zostawiają swoje znaki, to znaczy odchody?

Nieuchwytny Lud Śmieciarzy jest prawdopodobnie oszczędny, bo nie zawiera umów na wywóz śmieci. Nie płaci i nie segreguje odpadów, wobec tego ma znaczniej więcej czasu, na przykład — na Królową Konsumpcję.  Być może Nieuchwytny Lud Śmieciarzy nie wie, że pozostawione w lesie ich odchody  szpecą krajobraz i mogą być śmiertelną pułapką dla małych zwierząt. Giną w nich gryzonie, jaszczurki i liczne owady, zwabione wydobywającym się ze śmieci zapachem. Giną w nich zarówno powszechne gatunki drobnych zwierząt, jak i te chronione prawem polskim. Bez wyjątku. Kiedy taki chrząszcz wejdzie do butelki, ginie z głodu, wysuszenia, lub topi się w resztkach płynu. Jego martwe ciałko przyciąga inne, ciekawskie zwierzątka, które również wpadają w pułapkę. I również giną. Po jakimś czasie butelka po Soplicy lub puszka po piwie — staje się zbiorowym cmentarzyskiem.

Zapytałam Nadleśniczego-Zygmunta Głowackiego i jego zastępcę- Krzysztofa Majkę, z Nadleśnictwa w Dąbrowie Tarnowskiej, którzy opiekują się, wraz ze swoimi pracownikami, państwowymi  zasobami leśnymi na terenie powiatu ( a jest czym się opiekować, bo to blisko  3169,32 ha ), czy w terenie zdarzyło im się spotkać przedstawiciela gatunku Nieuchwytnego Ludu Śmieciarzy.  Niestety, nawet leśnikom bardzo trudno spotkać ich tak oko w oko, ale panowie opowiedzieli mi pewną interesującą historię o  pozostawionych po Śmieciarzach – znakach, które odkryto w lesie. Mianowicie, wśród śmieci znaleziono notatnik ze szczegółowo wypisanymi, planowanymi wydatkami weselnymi.

I to nie jest dobra wiadomość proszę Państwa. Nieuchwytny Lud Śmieciarzy zawiera związki małżeńskie,  więc najprawdopodobniej będzie się również rozmnażać.

A z dobrych wiadomości — Nadleśnictwo w Dąbrowie Tarnowskiej prowadzi szeroką akcję-edukację zarówno w szkołach, jak w przedszkolach, i, z tego, co dowiedziałam się, wynika, że wciąż mamy szansę na zmianę i ochronę bioróżnorodności Powiśla Dąbrowskiego. Tą szansą są nasze, uświadomione i dobrze wychowane,  zarówno przez rodziców, sąsiadów i nauczycieli —  dzieci.

Anna Morawiec
Kierownik Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Dąbrowie Tarnowskiej

fot. Nadleśnictwo w Dąbrowie Tarnowskiej/
Anna Morawiec


Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Internautów. Administrator portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin - zawiadom nas o tym (elstertv@gmail.com).

Komentarze

  1. 14 czerwca 2019 o 18:16
    999 :
    No ale jak to??? Przecież szanowna władza wprowadzając obowiązek opłaty za śmieci dla wszystkich, miał ukrócić proceder wywożenie śmieci do lasu!!!! Tydzień temu jadąc swoją stałą trasą w lesie, napotkałem nowiutką stertę śmieci. Dodam jeszcze, że szuka Pani wsparcia w najmłodszych... Tam gdzie młodzi mają swoje schadzki, to śmieć leży na śmieciu.
    VA:F [1.9.20_1166]
    Ocena: +7 (w sumie : 11)
  2. 14 czerwca 2019 o 21:24
    OJCIEC + :
    Świetny artykuł.... NIE. Zupełnie niespójny i niezrozumiały. Dziwny może jestem, ale dla mnie panujący od 2-3 tygodniu codzienny upał rzędu 33+ i więcej niezależnie od pory dnia i wszechobecne komary nie zachęcają do jazdy po okolicznych polach (stojących nota bene odłogiem)i lasach- no chyba że pani autorka śmiga na rowerku w takich okolicznościach przyrody. Ten pretensjonalny ton urzędniczej narracji i protekcjonalne sformułowanie "Nieuchwytny Lud Śmieciarzy" niestety sprawia, że ten artykuł przynosi efekt zupełnie odwrotny od zamierzonego. Jedyne co widzę to to, że dostrzeżono problem o którym wiedzą wszyscy, ale nie ma żadnego pomysłu ani umiejętności ze strony PZDR ani Nadleśnictwa co z tym zrobić, a to słaba puenta.
    VA:F [1.9.20_1166]
    Ocena: +1 (w sumie : 7)
  3. 15 czerwca 2019 o 09:08
    Agnieszka Tymoszczuk :
    999, a tą młodzieżą na terenie, po którym Pan jeździ, zajmują się jacyś dorośli? Czy może tam, gdzie Pan mieszka, dorośli wymarli?
    VA:F [1.9.20_1166]
    Ocena: +4 (w sumie : 8)
  4. 16 czerwca 2019 o 19:25
    Tipi :
    Jeśli wśród śmieci znaleziono notatnik z wydatkami weselnymi, to chyba można zidentyfikować sprawców? W wielu takich miejscach w innych powiatach policja i straż leśna na podstawie śladów identyfikują sprawców i wręczają mandaty, bolesne mandaty. W wielu lasach jest też monitoring, na który pięknie nagrywają się numery rejestracyjne samochodów sprawców. W powiecie dąbrowskim problem jest zupełnie inny - mentalność mówiąca o tym, że znajomych nie można ukarać (mandatem, chociażby). Ludzie palą śmieciami w zimie i dokładnie widać, z którego domu unosi się śmierdzący dym. Ale przecież policjant nie może ukarać mandatem sąsiada, czy kolegi z podstawówki... Są zamieszkałe domy, które nie mają podpisanej umowy na wywóz śmieci. Ale przecież nie wyślę kontroli do koleżanki z liceum. Wśród porzuconych śmieci są dowody na sprawców (stare rachunki, koperty z adresami). Ale przecież nie wypada ukarać mandatem szwagra syna kuzynki...
    VA:F [1.9.20_1166]
    Ocena: +10 (w sumie : 14)
  5. 17 czerwca 2019 o 20:29
    Agnieszka Tymoszczuk :
    OJCIEC + "Świetny artykuł.... NIE. Zupełnie niespójny i niezrozumiały. Dziwny może jestem, (...)". Przeciwnie. To raczej bardzo smutne niż dziwne - i coraz powszechniejsze. Bo obecnie tysiąc i jeden raz dziwniejsze jest, kiedy ktoś mówi o tym, co rozumie, zamiast mówić o tym, czego - jak oświadcza - ani trochę nie zrozumiał.
    VA:F [1.9.20_1166]
    Ocena: +1 (w sumie : 3)
  6. 18 czerwca 2019 o 08:58
    OJCIEC + :
    @Agnieszka Tymoszczuk: czy widzisz gdzieś w tym artykule zaproponowany sposób zażegnania problemu, rozwiązania sytuacji śmieci czy organizacji sprzątania terenu ? NIE. Za to Postawiono najistotniejsze w temacie pytanie "Zapytałam Nadleśniczego-Zygmunta Głowackiego i jego zastępcę- Krzysztofa Majkę, z Nadleśnictwa w Dąbrowie Tarnowskiej [...] czy w terenie zdarzyło im się spotkać przedstawiciela gatunku Nieuchwytnego Ludu Śmieciarzy. " No bo to jest najistotniejsze dla problemu. Nie to w jaki sposób jest kontrolowane zjawisko, jaki jest faktyczny stan, czy określono zakres zanieczyszczenia i wymaganych nakładów niezbędnych do poprawy stanu, w jaki sposób zanieczyszczenia są usuwane i przez kogo, co jedna i druga organizacja robi w zakresie profilaktyki czy choćby w jaki sposób mogę pomóc. Artykuł nie przedstawia żadnych konkretnych informacji na zasadzie: jest orientacyjnie tyle i tyle ton śmieci w lasach, taki a taki teren, tyle i tyle godzin należy przeznaczyć na posprzątanie. Dla czytelnika żadnej wiedzy o skali zjawiska. Prawda jest taka, że ani jedni ani drudzy nie zrobią w temacie praktycznie nic więcej - z prostej przyczyny : braku umiejętności rozwiązywania tego typu sytuacji z wykorzystaniem współczesnych środków i narzędzi. Zamiast zorganizować inicjatywę i dotrzeć do jak największej ilości odbiorców, z którymi można wspólnie coś zrobić, wykorzystano social media do wypłakania niejasnych żali pod bliżej nieokreślonym adresem. Brak wiedzy na temat języka wywierania wpływu będzie skutkował tył że efekt tego artykułu będzie dosłownie żaden i nie zmieni nic i zapewne nie zmienił nic. Wątpliwości? To proszę o szczerą odpowiedź: czy p.Anna lub p. Agnieszka po napisaniu/przeczytaniu artykułu udały się do lasu z choćby małą reklamówką, żeby pozbierać śmieci i oczyścić środowisko ?
    VA:F [1.9.20_1166]
    Ocena: +1 (w sumie : 5)
  7. 18 czerwca 2019 o 14:53
    Agnieszka Tymoszczuk :
    OJCIEC +: wolałabym, jeżeli to dla Pana nie jest wielki kłopot, żebyśmy byli wobec siebie nawzajem Panią i Panem. Zamiast być na ty. U mnie, na co dzień, tak za ekranem, jak na ekranie, jednakowo, zanim się do kogoś zacznie mówić: ty, warto go poznać inaczej niż najpowierzchowniej. I teraz do pozostałych wątków. "czy widzisz gdzieś w tym artykule zaproponowany sposób zażegnania problemu, rozwiązania sytuacji śmieci czy organizacji sprzątania terenu ? NIE". U Pana: NIE. Podczas gdy u mnie: tak. Tak, widzę. Widzę w tym artykule jeden - dla mnie najważniejszy - sposób zażegnania problemu. Mianowicie, prośbę, zachętę do myślenia, najpożyteczniej w jak najprzyjaźniejszej wobec siebie nawzajem wspólnocie, i do wspólnego znajdowania rozwiązań. Dalej, powiada Pan: "Dla czytelnika żadnej wiedzy o skali zjawiska". To spojrzenie, głos Pański, moim zdaniem, dalekie od rzeczywistej zawartości publikacji. No chyba że czytamy, Pan i ja, jednak dwa różne artykuły. Bo z mojego punktu widzenia i słyszenia, zarówno informacje z tekstu, jak i fotografie, które do niego dołączone, dają w miarę ostro wyraźny obraz zjawiska. I dalej: "wykorzystano social media do wypłakania niejasnych żali pod bliżej nieokreślonym adresem". Gdzie tu płacz i niejasność? Nie wiem. U mnie = gdy ja czytam: media stały się miejscem, gdzie ktoś - w odpowiednich fragmentach rzeczowo, w odpowiednich - satyrycznie - jasno przedstawił, jak czuje się w lesie, z którego robi się śmietnik - wobec bierności otoczenia. I ostatnie: "To proszę o szczerą odpowiedź: czy p.Anna lub p. Agnieszka po napisaniu/przeczytaniu artykułu udały się do lasu z choćby małą reklamówką, żeby pozbierać śmieci i oczyścić środowisko ?". Nie wiem, jak Pani Anna, ale mnie - tak, zdarza się. Tym bardziej, że się zdarza, to sama podrzucania śmieci sobie samej do zbierania - logiczne? - oszczędzam.
    VA:F [1.9.20_1166]
    Ocena: +1 (w sumie : 1)
  8. 18 czerwca 2019 o 19:37
    Anna Morawiec :
    Panie OJCIEC+ zauważyłam, że żywo jest Pan zainteresowany problemem zaśmiecania środowiska — to cieszy, zapraszam więc do siedziby naszego biura i do współpracy, jeśli posiada Pan umiejętności rozwiązywania tego typu sytuacji z wykorzystaniem współczesnych środków i narzędzi, ma Pan pomysł na organizację inicjatywy i dotarcie do jak największej ilości odbiorców, z którymi można wspólnie coś zrobić — chętnie posłuchamy. Jesteśmy otwarci na wszelkie wspólne działania edukacyjne, szkoleniowe, doradcze, lub inne, zgodne z naszymi statutowymi działaniami, w zakresie ochrony środowiska i bioróżnorodności. Pozdrawiam Anna Morawiec
    VA:F [1.9.20_1166]
    Ocena: +1 (w sumie : 3)

Skomentuj (komentując akceptujesz regulamin)