Dzisiaj:
Niedziela, 1 listopada 2026 roku
Andrzeja, Konradyna, Konradyny, Seweryna, Warcisława, Wiktoryny

WYWIAD Z ROMANEM GDOWSKIM

31 października 2026 | Brak komentarzy

Dąbrowianin Roman Gdowski został uhonorowany medalem „Opiekun Miejsc Pamięci Narodowej”. Medal nadawany jest przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego osobom i organizacjom, zasłużonym dla idei pamięci narodowej.

Roman Gdowski został doceniony za stworzenie strony internetowej, poświęconej zapomnianej postaci porucznika Stanisława Klisia.


Mateusz Kolano: Czy Pan jest rodowitym dąbrowianinem?

Roman Gdowski: Nie, ale jestem dąbrowianinem już od 40. lat. W Dąbrowie Tarnowskiej zamieszkałem w roku 1986. Wcześniej były tarnowskie Mościce i Żabno. A urodziłem się w Tarnowie, w dzielnicy Rzędzin. Dziewiątką jeździłem do szkoły w Mościcach, do Technikum Chemicznego. Tam poznałem moją żonę. Ja byłem piłkarzem, ona – lekkoatletką. Oboje lubiliśmy historię, mieliśmy znakomitych nauczycieli. Zaszczepiona w nas wtedy pasja dała o sobie znać po wielu latach zawodowej pracy, nie związanej z historią (ja ostatecznie zostałem ekonomistą). I przyniosła taki efekt.

MK: A dlaczego zainteresował się Pan postacią Stanisława Klisia? On przecież nie był związany ani z Tarnowem, ani z Żabnem, ani z Dąbrową Tarnowską.

RG: To prawda. Stanisław Kliś urodził się w Głowaczowej w parafii Straszęcin (powiat dębicki, województwo krakowskie) w 1908 roku. Impulsem do zainteresowania się jego biografią była kartka przysłana ze Starobielska, datowana na 29 listopada 1939 roku do jego ojczyma i Zofii Moskal, która była dziewczyną, narzeczoną Klisia. I siostrą babci mojej żony. Koniec końców, w latach 90-tych XX wieku ta kartka trafiła do naszych rąk z rąk mojej teściowej.

MK: I postanowiliście pójść jej tropem…

RG: Tak. Wiedzieliśmy, że w Głowaczowej żyje rodzina Stanisława Klisia. I pojechaliśmy do nich z tą kartką i z myślą, że może oni mają więcej materiałów o tym Klisiu. Tam spotkaliśmy Jana Gawle, który z dzieciństwa, z czasów wojny pamiętał wujka-porucznika. Wiedział też, że w drewnianym domu wujek przy kominie miał na czas okupacji hitlerowskiej zamurowany mundur i dokumenty osobiste i wojskowe. Ale w ten drewniany dom trafił niemiecki pocisk i zrównał go z ziemią. Czyli nic nie ocalało.

MK: Ale jednak na stworzonej przez Pana stronie internetowej sporo materiałów udało się zamieścić. Nie będziemy tutaj zdradzać szczegółów, odsyłamy do strony, gdzie cała historia jest opowiedziana, ale chciałbym zapytać: kiedy pojawiła się myśl, by wszystkie zgromadzone informacje udostępnić w internecie?

RG: Bo to internet dużo pomógł w znalezieniu wielu informacji i materiałów. Oprócz wyjazdów w różne miejsca i rozmów telefonicznych wysyłaliśmy setki e-maili i tą drogą dostawaliśmy też jakieś dokumenty i zdjęcia. Przybywało ich w naszych szufladach i w końcu zrodziła się myśl, żeby się nimi podzielić, bo inaczej znów wszyscy o nich zapomną. A najłatwiej to dzisiaj zrobić przez internet. I tak powstała strona www.

MK: Proszę mi powiedzieć, jakie emocje były, kiedy Pan się dowiedział o tym, że Pan otrzyma to odznaczenie?

RG: Pełne zaskoczenie i ogromna satysfakcja, że ktoś docenił wiele lat naszej pracy. Bo to przecież nie tylko ja, ale i moja żona i Jan Gawle, bez którego na pewno nie udałoby się tak dobrze udokumentować historii postaci, które znalazły się na stronie. Nie tylko porucznika Stanisława Klisia, ale też jego narzeczonej, Zofii Moskal i ks. Antoniego Saratowicza. Mamy też satysfakcję, że młodzież w Głowaczowej zajęła tym tematem i w tamtejszej szkole dużo się dzieje.

MK: W imieniu e- Kuriera Dąbrowskiego serdecznie gratulujemy.
A naszym Czytelnikom polecamy stronę: https://www.stanislaw-klis.pl/


Skomentuj (komentując akceptujesz regulamin)

e-Kurier Dąbrowski - niezależny portal internetowy
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.