Dzisiaj:
Piątek, 19 kwietnia 2019 roku
Apoloniusza, Bogusław, Bogusława, Flawiusza

Kombajn do zbierania kur po wioskach

6 października 2011 | Brak komentarzy

Od momentu debiutu płytą „Ósme piętro” zostali ogłoszeni jednym z najlepszych polskich zespołów alternatywnych. Nietypowe, oryginalne teksty, bogactwo dźwięków i charakterystyczny wokal – zespół Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach już w październiku wyda nową płytę, warto więc przybliżyć sylwetkę tej jednej z najbardziej oryginalnych polskich kapel.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w uszy po pierwszych dźwiękach ich muzyki to oryginalne brzmienie i bardzo specyficzne teksty.

Teksty operujące obrazem, przenośnią, pozbawione dosłowności. Dające ogromne możliwości interpretacji, bo operujące symbolami, urwanymi myślami, które czytane „na sucho” zdają się być pozornie ze sobą zupełnie nie związane: „Deszcz padający od dołu najbardziej, morderca zbierający drewno dla swojej matki” z piosenki „Prezent”, czy też „Gdy uciekają krople z dziury w czole, kwiaty moczy straż pożarna” w „Lewa strona literki M”. Wybrałem oczywiście przykłady najbardziej wyraziste, bo w tekstach można spotkać też wyrażenia proste, a pełne uroku: „Mam dziwne przyzwyczajenia, lubię patrzeć w Twoje oczy kiedy pada” („Milion”), lub „Odczuwalne w worku mięśniowym, rosną w siłę kolorowe hormony (…) – ja i Ty” („Po czarnych”). Jednym ten styl odpowiada, inni uważają że to teksty pisane na kolanie, zlepek słów które nie mają ze sobą żadnego związku. Ja należę zdecydowanie do pierwszej grupy, podoba mi się ten brak dosłowności, swoboda interpretacji i analizowanie motywów pojawiania się akurat takich a nie innych słów czy wyrażeń w danej piosence.

O Kombajnie zrobiło się głośno za sprawą Piotra Kaczkowskiego z radiowej Trójki, który od pierwszego zasłuchania wspierał zespół, promował ich piosenki. Dzięki niemu do szerszego grona odbiorców trafiła piosenka „Połączenia”, która stała się pierwszym – jeśli można to tak nazwać – przebojem grupy.

Kombajn do zbierania kur po wioskach - Polaczenia

Niebanalna muzyka, intrygujące teksty, introwertyczny klimat utworów przyciągał uwagę krytyków, dzięki czemu zwyciężali mniejsze przeglądy i festiwale, ale prawdziwym przełomem było zwycięstwo na festiwalu w Węgorzewie w 2003 r. Kombajn stawał się coraz bardziej rozpoznawalny, zainteresowanie ich muzyką stawało się coraz większe. W efekcie tego w roku 2005 do sklepów trafił ich pierwszy album „Ósme piętro”. Płyta pełna rozmytych gitarowych dźwięków, przesycona dadaistycznymi tekstami. Naładowana emocjami i brzmiąca niezwykle świeżo na polskiej, nieco zastałej w owym czasie, scenie rockowej. W Polsce nikt tak wcześniej nie grał, zespół od razu stworzył własny, oryginalny styl a sama płyta została okrzyknięta jedną z najciekawszych w ostatnich latach, zyskując uznanie zarówno krytyków jak i słuchaczy.

You need to install or upgrade Flash Player to view this content, install or upgrade by clicking here.

Na kolejny album długo czekać nie musieliśmy. W 2006 roku ukazał się album „Lewa strona literki M”. Płyta dojrzalsza od poprzedniczki, bogatsza aranżacyjnie, nasycona elektroniką, niepokojącymi dźwiękami i oczywiście pełna interesujących tekstów. Album zostaje bardzo ciepło przyjęty przez krytyków i staje się przepustką na duże festiwale w kraju: Heineken Opener Festival w Gdyni oraz Festiwal w Jarocinie.

Co do samej płyty – już w pierwszym utworze „O czym ja mam z Tobą myśleć” widzimy, jak zmienił się Kombajn i jak rozwinął się brzmieniowo od czasu „Ósmego piętra”. Dużo ciekawych kawałków, chociażby „10 lat”, „Uczucia” czy też „My”. Do tego zgrabny singiel „Lewa strona literki M”. Natomiast wydaje się, że piosenka „Chłopcy z dynamitu” to jak na razie ich najdojrzalszy, można powiedzieć „najpełniejszy” utwór. Niespieszny, delikatny wręcz, ze znakomitą, bardzo minimalną aranżacją. I jeśli ten utwór ma wskazywać kierunek w którym na kolejnej płycie podąży zespół to można tylko zacierać ręce.

You need to install or upgrade Flash Player to view this content, install or upgrade by clicking here.

Jednak to jak będzie brzmiała najnowsza płyta jest dużą niewiadomą. Dość zaskakująco po wydaniu płyty w 2006 roku o zespole zrobiło się cicho. Nadal koncertowali, ale do studia weszli dopiero pod koniec 2010 roku. Jak wiele może zmienić się w zespole przez 5 lat? W jakim kierunku podążą na najnowszej płycie? Wiadomo, ze płyta będzie nosić tytuł „Karmelki i gruz”, znajdzie się na niej 10 utworów. Póki co w internecie pojawiło się demo piosenki z nowej płyty – „Tornado”. Moim zdaniem brzmi bardzo, bardzo obiecująco. Choć odnoszę wrażenie, że brzmienie czy też budowa tej piosenki to jakby powrót do pierwszej płyty. I wcale nie jest to zarzut.

 

You need to install or upgrade Flash Player to view this content, install or upgrade by clicking here.

Płyta „Karmelki i gruz” swoją premierę będzie miała 17 października.

Piotr Czosnyka

 

 


Skomentuj (komentując akceptujesz regulamin)